Opcje wyszukiwania rodzina na swoim
Cel kredytu
Przedmiot zakupu
Metraż (max 75m)
Województwo
Miasto
Wartość nieruchomości PLN
Kwota kredytu PLN
Waluta kredytu
Rodzaj rat
Okres kredytu (max 40 lat)
Wiek najstarszego kredytobiorcy lat
Zaawansowane opcje
Opcje wyszukiwania pożyczki hipoteczne
Cel kredytu
Przedmiot zakupu
Wartość nieruchomości PLN
Kwota kredytu PLN
Waluta kredytu
Rodzaj rat
Okres kredytu lat
Wiek najstarszego kredytobiorcy lat
Zaawansowane opcje
Maj 2012
P W Ś C P S N
« kwi    
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  
Komentarze

    Wydaje się, że w przeciwieństwie do rynku ubezpieczeniowego rynek kredytów, szczególnie mieszkaniowych nie ma w sobie zbyt wielki tajemnic. Najbardziej jasne przepisy istnieją na rynku kredytowym, bowiem wystarczy złożyć w banku wniosek o kredyt mieszkaniowy oraz dokumenty uzupełniające, spełnić warunki stawiane przez bank i czekać na decyzję. Oczywiście może być ona odmowna i najczęściej banki nie tłumaczą się ze swoich postanowień. A jeżeli już to bardzo ogólnie.
    - Może rynek kredytów jest bardziej przejrzysty z tych nieprzejrzystych, ale nie oznacza to, że jest dostatecznie jasny dla wszystkich kredytobiorców. To nie jest tak, że wystarczy tylko złożyć wniosek o kredyt mieszkaniowy oraz dostarczyć odpowiednie dokumenty i wszystko jest już załatwione. Nic z tych rzeczy. Wszystko zależy od rodzaju kredytu oraz banku, a także od interpretacji obowiązujących przepisów – stwierdził jeden z kredytobiorców.
    I ma rację. Wspomnijmy chociażby osławioną ustawę antylichwiarską, a właściwie próby jej ominięcia. Przeciętny klient nawet nie zdaje sobie sprawy jakie czekają go rzeczywiste koszty kredytu i sugeruje się jedynie jego oprocentowaniem. W zależności od rodzaju kredytu może być ono różne od kilku do nawet 24 procent. Jednakże banki każą jeszcze sobie płacić opłaty przygotowawcze, prowizje, marże, nakazują także ubezpieczać brane kredyty itd. Kiedy to wszystko razem zliczymy najczęściej okazuje się, że koszt kredytu rośnie o 40-60 procent. Ale o tym banki już nie mówią, ponieważ nie chcą odstraszać klientów. Podobna sytuacja jest na rynku kredytów hipotecznych, banki ostatni bardzo propagowały kredyty w obcych walutach, a szczególnie we frankach przed kryzysem i do niedawna w euro. Nie spodobało się to komisji nadzoru finansowego, ponieważ knf słusznie zauważyła, że banki niekoniecznie informują klientów o wahaniach kursu walut co zazwyczaj skutkuje wyższymi ratami oraz spreadem – różnica kursu kupna i sprzedaży waluty. Kiedy kurs obcej waluty raptownie rośnie złoty spada dla kredytobiorcy zaczynają się problemy. Najprościej reklamować kredyty jako najtańsze i nie wymagające skomplikowanych procedur. To nie jest tak, już nie wystarczy wniosek o kredyt mieszkaniowy – każdy inny zresztą również – i zaświadczenie o dochodach. Może tak było kiedyś – dziś z pewnością bank dokładnie sprawdzi naszą historię kredytową, zażąda dodatkowych zabezpieczeń, nakaże ubezpieczyć kredyt oraz pobierze odpowiednie opłaty za pozytywną decyzję.

    Loading...

    Leave a Reply

    You must be logged in to post a comment.